Sezon dwa tysiące siedem/ dwa tysiące osiem był dla Realu Madryt ich drugim sezonem z rzędu, w którym udało im się zdobyć tytuł mistrzowski. Były to niewątpliwie dość duże sukcesy tego teamu. Przez kilka poprzednich lat nie byli oni bowiem w stanie kompletnie nic osiągnąć. Jednak przebudzili się i znów grali na najwyższym poziomie. W sezonie dwa tysiące siedem/ dwa tysiące osiem Real Madryt zdobył mistrzostwo Hiszpanii z naprawdę dość dużą przewagą nad swoimi rywalami. Uzbierali oni bowiem dokładnie osiemdziesiąt pięć punktów. Było to dokładnie o osiem punktów więcej, niż druga drużyna w tabeli, czyli Villareal CF. Przewaga była więc naprawdę znaczna. Nad swoimi odwiecznymi rywalami, czyli nad FC Barceloną mieli oni wręcz gigantyczną przewagą osiemnastu punktów. Był to naprawdę duży sukces drużyny ze stolicy Hiszpanii. Myślę, że już dawno nie udało im się osiągnąć aż tak dużego sukcesu. I nie ma się co zatem dziwić, że być może nieco się rozluźnili przed kolejnym sezonem. Nie udało im się bowiem obronić mistrzostwa w kolejnym sezonie. Sewilla FC w sezonie dwa tysiące siedem/ dwa tysiące osiem również (podobnie jak FC Barcelona) trochę nas zawiodła. Wygrali oni przecież całkiem niedawno aż dwa razy z rzędu Puchar UEFA. Wydawać by się więc mogło, że klub ten tylko będzie coraz bardziej szedł do góry i zdobywał również trofea krajowe. Jednak ich marzenia prysły jak bańka mydlana. Nie byli oni w ogóle w stanie podjąć walki z innymi zespołami. Co prawda mieli dokładnie tyle samo punktów co Atletico Madryt, czyli dokładnie sześćdziesiąt cztery. Tym samym stracili do trzeciej FC Barcelony zaledwie trzy punkty. Jednak trzeba przyznać, że nie tego oczekiwano w klubie Sewilla FC w sezonie dwa tysiące siedem/ dwa tysiące osiem. Każdy liczył tam przynajmniej do podjęcie walki o tytuł mistrzowski. Tymczasem okazało się to kompletnie niemożliwe. Nie byli oni w stanie nawet w najmniejszym stopniu podjąć równorzędnej walki z takimi zespołami jak Villareal CF oraz z Realem Madryt. Nie było po prostu kompletnie takiej możliwości. Trochę to smutne, jednak sezon dwa tysiące siedem/ dwa tysiące osiem był dla nich stracony. Zespół Villareal CF jest na pewno bardzo, bardzo dużą niespodzianką sezonu dwa tysiące siedem/ dwa tysiące osiem. Niespodzianką oczywiście na plus. Nikt bowiem nie stawiał na nich przed sezonem. Nikt nawet nie sądził, że uda im się zająć miejsce na podium. Może przy odrobinie szczęścia tak, jednak nic na to szczęście nie wskazywało. Właśnie dlatego zespół Villareal CF w sezonie dwa tysiące siedem/ dwa tysiące osiem osiągnął tak wielki sukces. Co więcej, ich druga pozycja wcale nie była przypadkiem. Dowodzą temu chociażby różnice punktowe, które są pomiędzy zespołami. Do pierwszego Realu Madryt stracili oni co prawda osiem punktów, jednak znajdująca się na trzecim miejscu FC Barcelona miała do nich jeszcze większą stratę. Strata zespoły FC Barcelona do Villareal CF wynosiła bowiem dokładnie dziesięć punktów. Trzeba zatem przyznać, że różnica punktowa był dość znaczna. I to właśnie ona najlepiej świadczy o tym, że wice mistrzostwo zespołu Villareal CF w sezonie dwa tysiące siedem/ dwa tysiące osiem na pewno nie mogło być dziełem przypadku.
Wpisy oznaczone tagiem Sewilla
Betis Sewilla jest chyba zdecydowanie najbardziej przegraną drużyną sezonu dwa tysiące osiem/ dwa tysiące dziewięć w Hiszpanii. Myślę, że tak naprawdę, to mało kto spodziewał się tego, że zespół ten spadnie z ligi. Tak naprawdę, to nic na to nie wskazywało. Jeszcze kilka lat wcześniej zespół Betis Sewilla spokojnie był w stanie walczyć z przeciętnymi drużynami w najwyższej klasie rozgrywkowej w Hiszpanii. Nawet byli oni zdolni walczyć z zespołami, które grały w europejskich pucharach. Tym bardziej dziwi fakt, że Betis Sewilla po sezonie dwa tysiące osiem/ dwa tysiące dziewięć musi się pożegnać z Primeria Division. Jednak taki właśnie jest sport. Czasami zdarzają się kompletnie nieprzewidziane wyniki. Jednak Betis Sewilla podejmował walkę. Jeszcze na kilka kolejek przed końcem sezonu mieli oni szansę zająć nawet dziesiąte miejsce w tabeli. W tabeli było bowiem tak ciasno, że nawet dziesiąta drużyna mogła spaść z ligi z odwrotnie. Co więcej, Betis przegrał swoją grę o jedną brankę, ponieważ miał tyle samo punktów, co Getafe, ale o jedną bramkę mniej. Zespół Getafe CF może się chyba właściwie czuć zdecydowanie najszczęśliwszym zespołem w całej Hiszpanii po sezonie dwa tysiące osiem/ dwa tysiące dziewięć. Bowiem niemalże cudem udało im się uniknąć spadku. W sezonie dwa tysiące osiem/ dwa tysiące dziewięć zajęli oni miejsce siedemnaste, czyli pierwsze, które nie było zagrożone spadkiem. Mieli oni jednak dokładnie tyle samo punktów co osiemnasty zespół w tabeli. Było to dokładnie czterdzieści dwa punkty. Jednak Getafe CF miało lepszy bilans bramkowy. Mieli dokładnie owy bilans lepszy o jedna bramkę. Dlatego właśnie napisałem, że Getafe CF miało naprawdę bardzo, bardzo dużo szczęścia w sezonie dwa tysiące osiem/ dwa tysiące dziewięć. Gdyby Betis Sewilla strzeliła o dwie bramki w całym sezonie więcej, to właśnie Getafe CF musiało by się wówczas pożegnać z ligą, co na pewno nie byłoby zbyt miłe dla nich. W przeciągu całego sezonu zespół Getafe CF wygrał dokładnie dziesięć spotkań. Dwanaście zremisował oraz dokładnie szesnaście przegrał. Nie był to zatem z pewnością bilans marzeń.