W sezonie dwa tysiące siedem/ dwa tysiące osiem w hiszpańskiej najwyższej klasie rozgrywkowej, czyli w Primera Division walka o utrzymanie nie była aż tak bardzo pasjonująca, jakby się tego chciało. Niestety, ale właśnie dlatego nie można tego nazwać emocjonującym meczem. Tak na dobrą sprawę, to w sezonie dwa tysiące siedem/ dwa tysiące osiem w lidze hiszpańskiej tylko jedno miejsce spadkowe do końca nie było znane. Pozostałe dwa miejsca były rozdane już znacznie wcześniej. Co prawda nie było wiadome, kto zajmie dwudzieste, a kto dziewiętnaste miejsce. Czy będzie to Levante Walencja, czy może raczej Real Murcia. Te dwa zespoły dzieliły bowiem zaledwie cztery punkty. Nie była to więc jakoś szczególnie wysoka różnica punktowa. Jednak zespół, który znajdował się na osiemnastym miejscu w tabeli, czyli oczywiście Real Saragossa był już znacznie, znacznie za daleko, aby można było z nim walczyć. Do końca sezonu nawet piętnasta drużyna w tabeli mogła jeszcze spaść z ligi. Była to jedyna niewiadoma w dole tabeli w sezonie dwa tysiące siedem/ dwa tysiące osiem. Widać więc chyba doskonale, że walka o utrzymanie w lidze hiszpańskiej w sezonie dwa tysiące siedem/ dwa tysiące osiem do najbardziej emocjonujących nie należała. Wszystko dlatego, że w sezonie dwa tysiące siedem/ dwa tysiące osiem miejsce dziewiętnaste oraz dwudzieste było daleko, daleko z tyłu za całą resztą nie byli oni kompletnie w stanie walczyć o utrzymanie się w lidze. Jedyną ciekawą walką w dole ligi hiszpańskiej sezonu dwa tysiące siedem/ dwa tysiące osiem była walka o uniknięcie miejsca osiemnastego, czyli ostatniego, które powodowało spadek do niższej ligi. Ostatecznie owo miejsce zajął Real Saragossa, jednak prawdę mówić, to niewiele mu brakowało, aby się z tego dołka wygrzebać. Przed ostatnią kolejką ligi hiszpańskiej sezonu dwa tysiące siedem/ dwa tysiące osiem nawet piętnasty zespół mógł czuć się jeszcze zagrożony spadkiem do Secunda Division. Jak więc widać, walka o uniknięcie tego miejsca osiemnastego w sezonie dwa tysiące siedem/ dwa tysiące osiem była naprawdę bardzo, bardzo emocjonująca. Reszta już zdecydowanie mniej.
Wpisy oznaczone tagiem Hiszpania
Real Murcia jest kolejnym zdecydowanie słabym zespołem ligi Hiszpańskiej sezonu dwa tysiące siedem/ dwa tysiące osiem. W moim przekonaniu absolutnie zasłużyli oni sobie na to, aby z ligi spaść. Prawdę mówiąc nie było w ogóle innego wyjścia. W sezonie dwa tysiące siedem/ dwa tysiące osiem udało im się uzbierać dokładnie trzydzieści punktów i zająć dziewiętnastą pozycję. Co prawda mieli oni dokładnie cztery punkty przewagi nad Levante Walencja, jednak do osiemnastej drużyny tabeli ligi hiszpańskiej sezonu dwa tysiące siedem/ dwa tysiące osiem mieli oni dokładnie dwanaście punktów straty. Do miejsca siedemnastego, czyli pierwszego, które nie było zagrożone spadkiem zabrakło im trzynastu punktów. Real Murcia nie miał więc kompletnie żadnych szans na to, aby w sezonie dwa tysiące siedem/ dwa tysiące osiem w lidze Hiszpańskiej mieli jakąkolwiek możliwość walki z pozostałymi drużynami. Jedynie mogli sobie powalczyć z Levante Walencja. Jednak przeciętnego kibica zdecydowanie mało obchodzi to, kto miał miejsce dwudzieste, a kto miał miejsce dziewiętnaste. Zespół Real Saragossa w sezonie dwa tysiące siedem/ dwa tysiące osiem był naprawdę bardzo, bardzo blisko utrzymania się w lidze. Nie ma co tego chyba kompletnie żadnych wątpliwości. Wystarczy spojrzeć w tabelę, aby się o tym doskonale przekonać. Zajęli oni w tabeli bowiem osiemnaste miejsce z dorobkiem dokładnie czterdziestu dwóch punktów. Mieli więc aż dwanaście punktów przewagi nad zespołem dziewiętnastym w sezonie dwa tysiące siedem/ dwa tysiące osiem. Nie musieli się obawiać żadnych ataków z tyłu. Jednak są ta zdecydowanie jedni z największych pechowców sezonu dwa tysiące siedem/ dwa tysiące osiem. A wszystko dlatego, że do zespołu, który zajmował miejsce siedemnaste, czyli pierwsze, które nie było zagrożone spadkiem zabrakło im zaledwie jednego małego punkciku. Więc bardzo, bardzo blisko utrzymania się byli w sezonie dwa tysiące siedem/ dwa tysiące osiem. Jednak niestety nie udało im się tego zrobić. Wszystko przez to, że nie wykorzystali dosłownie kilku szans bramkowych, które przecież mieli. Jednak stało się tak, jak się stało. Nie ulega chyba kompletnie żadnym wątpliwościom, że Recreativo Huelva w sezonie dwa tysiące siedem/ dwa tysiące osiem również miało naprawdę bardzo, bardzo dużo szczęścia. Udało im się co prawda zająć szesnastą pozycję w tabeli sezonu dwa tysiące siedem/ dwa tysiące osiem, jednak ich przewaga nad strefą spadkową wynosiła zaledwie dwa punkty. Jest to bardzo krucha przewaga. Wystarczy bowiem drobne potknięcie, aby praca całego sezonu poszła na marne. W sezonie dwa tysiące osiem/ dwa tysiące dziewięć spotkała ich właśnie taka przykrość. Już bowiem dokładnie rok później jako najsłabszy zespół ligowy musieli oni opuścić Primera Division. Jest to na pewno dość duża strata dla całej hiszpańskiej piłki nożnej, ponieważ Recreativo Huelva jest zdecydowanie najstarszym zespołem w całej Hiszpanii. Zatem zdecydowanie lepiej by było, gdyby zespół ten utrzymał się w lidze. Jednak patrząc na Anglię, gdzie najstarszy klub świata gra w dziesiątej lidze amatorskiej, to myślę, że pomimo spadku Recreativo Huelca wcale nie jest aż takim słabym zespołem.
Betis Sewilla jest chyba zdecydowanie najbardziej przegraną drużyną sezonu dwa tysiące osiem/ dwa tysiące dziewięć w Hiszpanii. Myślę, że tak naprawdę, to mało kto spodziewał się tego, że zespół ten spadnie z ligi. Tak naprawdę, to nic na to nie wskazywało. Jeszcze kilka lat wcześniej zespół Betis Sewilla spokojnie był w stanie walczyć z przeciętnymi drużynami w najwyższej klasie rozgrywkowej w Hiszpanii. Nawet byli oni zdolni walczyć z zespołami, które grały w europejskich pucharach. Tym bardziej dziwi fakt, że Betis Sewilla po sezonie dwa tysiące osiem/ dwa tysiące dziewięć musi się pożegnać z Primeria Division. Jednak taki właśnie jest sport. Czasami zdarzają się kompletnie nieprzewidziane wyniki. Jednak Betis Sewilla podejmował walkę. Jeszcze na kilka kolejek przed końcem sezonu mieli oni szansę zająć nawet dziesiąte miejsce w tabeli. W tabeli było bowiem tak ciasno, że nawet dziesiąta drużyna mogła spaść z ligi z odwrotnie. Co więcej, Betis przegrał swoją grę o jedną brankę, ponieważ miał tyle samo punktów, co Getafe, ale o jedną bramkę mniej. Zespół Getafe CF może się chyba właściwie czuć zdecydowanie najszczęśliwszym zespołem w całej Hiszpanii po sezonie dwa tysiące osiem/ dwa tysiące dziewięć. Bowiem niemalże cudem udało im się uniknąć spadku. W sezonie dwa tysiące osiem/ dwa tysiące dziewięć zajęli oni miejsce siedemnaste, czyli pierwsze, które nie było zagrożone spadkiem. Mieli oni jednak dokładnie tyle samo punktów co osiemnasty zespół w tabeli. Było to dokładnie czterdzieści dwa punkty. Jednak Getafe CF miało lepszy bilans bramkowy. Mieli dokładnie owy bilans lepszy o jedna bramkę. Dlatego właśnie napisałem, że Getafe CF miało naprawdę bardzo, bardzo dużo szczęścia w sezonie dwa tysiące osiem/ dwa tysiące dziewięć. Gdyby Betis Sewilla strzeliła o dwie bramki w całym sezonie więcej, to właśnie Getafe CF musiało by się wówczas pożegnać z ligą, co na pewno nie byłoby zbyt miłe dla nich. W przeciągu całego sezonu zespół Getafe CF wygrał dokładnie dziesięć spotkań. Dwanaście zremisował oraz dokładnie szesnaście przegrał. Nie był to zatem z pewnością bilans marzeń.