Wystarczy spojrzeć na dolną część tabeli ligi francuskiej sezonu dwa tysiące osiem/ dwa tysiące dziewięć aby się przekonać, że rywalizacja była tam całkiem ciekawa. Może nie jakoś szczególnie interesująca, ale na pewno warto było oglądać mecze ligi francuskiej w sezonie dwa tysiące osiem/ dwa tysiące dziewięć. Już na wiele kolejek przed końcem sezonu pewną rzeczą było to, że spadnie La Harve AC. Mieli oni naprawdę dość sporą stratę do pozostałych drużyn. Jeśli jednak chodzi o pozostałe dwa miejsca spadkowe, to walka o ich uniknięcie naprawdę była niesamowita. Wszystko skończyło się co prawda tym, że z ligi spadło Nantes i Cean, jednak sytuacja ta mogła by się diametralnie zmienić, gdyby liga francuska miała dosłownie o jedną kolejkę więcej. Walka o uniknięcie tych dwóch spadkowych miejsce rozegrała się bowiem pomiędzy aż czterema drużynami. Co prawda dwie pozostałe druzyny, które spadły straciły aż trzy punkty do dwóch pozostałych, jednak patrząc na wszystkie trzydzieści osiem spotkań sezonu dwa tysiące osiem/ dwa tysiące dziewięć, to nie było to dużo. Zespół Le Harve AC w sezonie dwa tysiące osiem/ dwa tysiące dziewięć okazał się najsłabszą drużyną. I to zdecydowanie najsłabszą. Zajęli oni ostatnie, dwudzieste miejsce w tabeli ligowej. Co więcej, do przedostatniej drużyny w tabeli, czyli do FC Nantes stracili bardzo dużo, bo aż jedenaście punktów. W takim przypadku zespół Le Harve na pewno nie zaliczy sezonu dwa tysiące osiem/ dwa tysiące dziewięć do udanych. Powiedziałbym nawet, że wręcz przeciwnie. Z resztą, nie da się takiego sezonu zaliczyć do udanych. Nie podjęli oni w sezonie dwa tysiące osiem/ dwa tysiące dziewięć kompletnie żadnej walki z przeciwnikami. Byli absolutnie najgorsi w lidze. W sezonie dwa tysiące osiem/ dwa tysiące dziewięć ze wszystkich trzydziestu ośmiu spotkań udało im się wygrać zaledwie siedem. Pięć zremisowali, a aż dwadzieścia sześć przegrali. Tak fatalnego wyniku nie miała żadna drużyna ligi francuskiej w sezonie dwa tysiące osiem/ dwa tysiące dziewięć. Z całą pewnością zasłużyli oni na to, aby znaleźć się na samym dnie tabeli ligowej sezonu dwa tysiące osiem/ dwa tysiące dziewięć.
Wpisy oznaczone tagiem część
Sposób żywienia się w kulturystyce jest nie mniej istotny niż same treningi. Każdy sportowiec powinien korzystać ze specjalnie ułożonych diet, pewne produkty zjadając częściej, a niektórych zupełnie unikając. Dla profesjonalnych kulturystów, którzy występują w zawodach, istotne jest to, żeby tuż przed konkursem zmienić swoją coroczną dietę na specjalnie dostosowaną do wymogów danych zawodów. W ciągu roku natomiast należy przyjmować pokarmy oparte na białkach i węglowodanach, przy czym istotne jest zachowanie między nimi właściwego balansu. Najzdrowsze i jednocześnie najbardziej pożądane dla organizmu w czasie ćwiczeń są następujące grupy produktów: rośliny strączkowe, chude mleko, świeże owoce i chuda wołowina, a także łosoś oraz chleb pszenny pełnoziarnisty. Właśnie te produkty posiadają najwięcej odpowiednich dla diety sportowca minerałów i właściwe ich połączenie w pełni zaspokaja potrzeby organizmu, który jest wystawiony na bardzo duży wysiłek. Nieoceniona jest ich wartość odżywcza oraz to, że dzięki nim można sobie w zdecydowany sposób urozmaicić dietę, co w przypadku kulturystki jest bardzo ważne. Podczas stosowania diety na masę ważny jest odpowiedni dobór składników pożywienia, aby zachować konkretne proporcje pomiędzy białkiem, tłuszczem a węglowodanami. Są to podstawowe kanony kulturystyki i bez nich nie można się w żaden sposób obejść podczas treningu. Najlepszymi źródłami tych składników są: węglowodany – ziemniaki, ryż, makaron, otręby, płatki owsiane, chleb razowy lub pełnoziarnisty, owoce i warzywa; białka – chuda wołowina, pierś z kurczaka lub z indyka, chude produkty mleczne takie jak mleko, twarogi, sery, jaja, odżywki białkowe; tłuszcze – tłuste ryby, orzechy i nasiona, oliwa z oliwek lub olej lniany. Powinno się także wypijać w ciągu dnia około czterech, pięciu litrów wody mineralnej (niegazowanej). Należy unikać napojów słodzonych, które są jedynie źródłem pustych kalorii. Do posiłków należy dokładać sporo warzyw i owoców, które są bogate w błonnik. Tuż po treningu należy uzupełnić węglowodany proste, znajdujące się na przykład w miodzie lub jabłkach. Godzinę po treningu zjadamy posiłek obfitujący w dużą ilość węglowodanów. Podstawową rzeczą w kulturystyce jest odpowiednio pomyślana strategia postępowania; plan biorący pod uwagę obecne możliwości fizyczne, prawidłowa dieta i suplementacja. Bez tych czynników nie można nawet marzyć o uzyskaniu spodziewanych efektów. Bardzo wielu kulturystów czy osób, które chciałyby za takowych uchodzić, nie ma pojęcia jak ważne jest zgranie wszystkich tych czynników. Chodzą na siłownię trzy razy w tygodniu, przerzucają tony ciężarów, trenują do utraty sił, a ich mięśnie nadal są płaskie i dalekie od oczekiwanych. Pomimo wszystkich starań nadal nie ma takiego przyrostu, jaki powinien być zaobserwowany po tylu treningach. Aby mięśnie naprawdę rosły, potrzebują odpowiedniego impulsu w postaci ćwiczeń, ale także właściwej ilości białek i innych składników naszej diety. Istotne jest nie tyle dostarczenie tych składników do organizmu w odpowiedniej ilości, lecz także we właściwym czasie. Należy zaplanować dietę oraz po każdym treningu dostarczyć do organizmu właściwą ilość białek i węglowodanów. Tylko w taki sposób efekty naszej pracy będą naprawdę widoczne.